Łysa Polana to dla większości z nas z przejściem granicznym i słusznie bo tam właśnie jest. Jedno z najbardziej obleganych przejść w okresie wakacji. Kto próbował wybrać się np z Zakopanego do Morskiego Oka własnym samochodem wie ile czasu trzeba czekać na dojazd na parking. Mądrzejsi korzystający z noclegów w Zakopanem wybierają przejazd busem i słusznie bo “busiarze” wiedzą jak jechać wszakże zależy im na jak największej ilości przejazdów (czytaj kasa). Własnym środkiem transportu najlepiej jechać przed wakacjami lub koniec września i październik, jest ślicznie a nie ma tylu ludzi. Przy okazji mając ze sobą odpowiednie papiery i wyposażenie auta może zaglądnąć do naszych miłych sąsiadów np. na piwko lub baseny geotermalne.
Jurgów też ma swoje przejście graniczne przynajmniej w chwili pisania tych myśli. Droga, która prowadzi przez śliczne miejsca napewno nam się nie będzie dłużyła. Warto zamiast właśnie przez Łysą Polane pojechać tędy, spokojne przejście otwiera drogę na piękną trasę przez Słowacje w stronę Bieszczad. Jedna z najbardziej widokowo atrakcyjnych tras. Warto, zatankujcie i jazda. To tylko jeden dzień a wycieczka na 102. Jeśli jest w Zakopanem odpuść sobie zgiełk Krupowek na chwilkę i udaj się na tę trasę przez to przejście. Będąc w Bukowinie kierujesz się na Czarną Górę i za mostem w prawo na Jurgów. Po drodze mały skansem w Jurgowie możesz się zatrzymać. Kilka zdjęć i już kilka minut jesteś na przejściu.
Jak wrócisz daj znać jak było. Kontakt do nas Zakopiec może podeślesz kilka fotek.