Pojawił się śnieg. Po prawie mięsięcznym Halnym, dzisiaj sypnęło.
Pierwszy pojawił się deszcz, poźniej Heniek nasz współpracownik zauważył grad, następnie za oknami pojawiły się płatki śniegu.
Takie niby nic a jednak nawet nie wiecie ile osób zależnym od tego białego ucieszyło się. Kilkudziesięciu właścicieli obiektów zjazdowych zwanych wyciągami już załamywało ręce. Nie dość, że Rosjan w tym roku jak na lekarstwo to jeszcze brak warunków narciarskich dobił niektóre irmy.
A co za tym idzie także wynajmujący noclegi zostali na lodzie, bo nie ma jazdy nie ma gości.
Jak wiemy za kilka dni skoki narciarskie na Dużej Krokwi. Co prawda już nawieziono śniegu w razie czego, ale oziębienie jest bardziej wskazane.
I wszyscy mamy tylko taką nadzieję, że ten śnieg zostanie i dosypie jeszcze więcej nowego.
Jak jeszcze nie miałeś okazji być w Białce Tatrzanskiej to czas wybrać się – naprawdę warto. Miejscowość zmienia się nie do poznania i to bardzo szybko. Szczególnie zimą rozwija się dynamicznie. Mieszkańcy wspólnymi siłami bardzo wiele zrobili dla rozwoju swojego miejsca zamieszkania. Wyciągi narciarskie świetnie przygotowane, jest ich bardzo dużo. Znakomicie rozwiązane wspólne użytkowanie. Kupujesz karnet na jednym jeździsz na innym. Goście z Zakopanego mogą tylko pomarzyć o takiej jedności. Sami lubimy co zimę jeździć na wyciąg na Kotelnicy. Jest dobrze utrzymany duży, długi i szeroki stok. Naprawdę warto zajechać zwłaszcza zimą.
Mamy tylko prośbę. Nic nie mówcie góralą z Zakopanego, że polecamy Białkę