Weekend jesienny w Tatrach
listopad 10th, 2008Znakomita pogoda i kilka dni wolnego zachęciło nas do odwiedzenia Zakopca. I trzeba przyznać, że były to dni warte wyprawy w Tatry. Kto zaliczył wycieczki na bliskie szlaki górskie i zabrał ze sobą aparat lub kamerę nie może narzekać. Widoki zapierające dech w piersiach to nie zapomniane wrażenia na długie zimowe wieczory.
Niestety jak zwykle o tak dużym nasileniu ruchu turystycznego nasila się również ruch drogowy. Korki w samym Zakopane i na okolicznych drogach dojazdowych to jedna z bardziej uciążliwych rzeczy mogących się nam przytrafić. Niestety rozwiązania nie wymyślimy i trzeba się przyzwyczaić. Starzy bywalcy radzą sobie korzystając z poprzednich doświadczeń, natomiast bardziej kumaci włączają GPS i pozwalają aby technika poszukała alternatywnej drogi dojazdowej.
Nie obyło się również bez wypadków. Jak podaje Tydognik Podhalański było kilka poważnych wypadków:
“49-latek przy ul. Samorody w Szczawnicy pomagał w ścinaniu drzewa. Pień nagle przygniótł mężczyznę, który zginął na miejscu.
Na trasie z Podszkla do Piekielnika ciężarówka MAN przewoziła metalowe drzwi. W pewnym momencie spadły one i przygniotły 19-letnią dziewczynę. Doznała ona bardzo ciężkich obrażeń głowy. Trafiła do szpitala. 40-letniemu kierowcy, mieszkańcowi Dobrej grozi do trzech lat więzienia.
W Zakopanem przy ul. Chałubińskiego, powyżej pomnika około godz. 14.30 bus rozpoczął wyprzedzanie. Na jezdnię wszedł mężczyzna, który został potrącony przez busa. Ranny trafił do szpitala. Na Chałubińskiego i Zamoyskiego utworzył się długi korek.”
I kolejne zdarzenie opisane przez tygodnik:
“Tym razem z Drogi do Walczaków wyjeżdżał starszy pan kierujący fiatem punto. Od strony Krzeptówek jechał bus. Fiat wymusił pierwszeństwo. Doszło do zderzenia. Ranny kierowca fiata trafił do szpitala.
Jak mówią zakopiańczycy wyjazd z Drogi do Walczaków jest niebezpieczny. Trzeba tam zachować szczególną ostrożność. W przypadku, gdy samochód jadący z góry porusza się z dużą prędkością kierowca widzi go w ostatniej chwili.”
Jak widać dla jednych weekend to odpoczynek i zabawa, dla drugich smutek i żałoba
No Responses to “Weekend jesienny w Tatrach”